w walentynki byłam w kinie na "wyznania zakupoholiczki" i ta główna bohaterka kupiła sobie taki piękny zielony szal...podoba mi sie, ma bardzo łądny kolor, chcialabym taki( a film tez bardzo fajny
heh tlyko tam w sumie też wszystkie były podobne, co po chwilę np w hali targowej mogłaś znaleść takie husty, ale faktycznie ładne, w tym samym stylu ale miały coś w sobie Tylko sie patrzyło gdzie taniej